Login

I Liceum Ogólnokształcące im. Komisji Edukacji Narodowej w Sanoku

Witamy wszystkich na stronie!

Witamy wszystkich bardzo serdecznie na stronie internetowej I LO im. Komisji Edukacji Narodowej w Sanoku, szkoły o bogatej tradycji i ciekawej historii! Czytaj więcej...

Wirtualny spacer

Wejdź tutaj i pospaceruj po wirtualnych korytarzach naszej szkoły!

Polub nas na Facebooku!

Zapraszamy wszystkich do kliknięcia Lubię To! na stronie naszego liceum na portalu społecznościowym Facebook.

Sprawdź aktualny plan lekcji!

Już jest opublikowany na stronie nowy plan lekcji na obecny rok szkolny!

Najlepsze liceum w Sanoku wg Ogólnopolskiego Rankingu Perspektyw w latach:

1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2005, 2006, 2007, 2008, 2009, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2019

Wymiana polsko-francuska - archiwum

W dniach od 28.09.2010r. do 5.10.2010r. I Liceum Ogólnokształcące w Sanoku gościło grupę francuskich licealistów. Organizatorami wymiany były nauczycielki języka francuskiego Ewa Kasprzak i Małgorzata Zarych. Ta wizyta była zaplanowana na kwiecień 2010r. Nie doszła do skutku z powodu chmury pyłu wulkanicznego, który sparaliżował ruch lotniczy w niemal całej Europie. Podobnie jak w kwietniu 2009r. na początku spotkaliśmy się w Krakowie a potem razem pojechaliśmy zwiedzać Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

Kontakty en ligne pomiędzy uczniami trwały już od kilku miesięcy, ale była to dopiero pierwsza możliwość spotkania się w świecie rzeczywistym. Używając trzech języków i wspomagając się żywą gestykulacją, nasi uczniowie kontynuowali wcześniej nawiązane znajomości.
Następnego dnia, już w Sanoku, odbyło się oficjalne przywitanie  w szkole . Później uczyliśmy nowych znajomych tańczyć poloneza i polkę. Zajęcia przeniosły się z biblioteki na korytarz wywołując oczywiście wielkie zamieszanie w całej szkole.
W piątkowy ranek wyruszyliśmy do Wołosatego. Zgodnie z planem mieliśmy zdobyć najwyższy szczyt, ale padający przez kilka dni deszcz wymusił zmiany. Pospacerowaliśmy ścieżkami prowadzącymi na Tarnicę a w tym czasie przewodnik opowiedział nam skomplikowaną historię Wołosatego. Potem zwiedziliśmy stadninę koni huculskich. Niektórzy mogli sobie pojeździć konno pod okiem trenera !!!!! Po południu dotarliśmy do Smolnika, gdzie wszystkich zainteresowała opowieść z niedźwiedziem w roli głównej, który 12 lat temu  włamał się do cerkiewki w poszukiwaniu miodu. Pod jedną z kopuł zagnieździły się pszczoły a głodne zwierzę szukało jedzenia. Niedźwiedź wyłamał drzwi i spowodował duże zniszczenia. Na zewnątrz wciąż można  znaleźć jego ślady.
Sobotę rozpoczęliśmy w Muzeum Historycznym. Francuzom podobały się ikony, ale największe wrażenie zrobiły na nich obrazy Zdzisława Beksińskiego.
Gorączka sobotniej nocy nie ominęła i naszych uczniów. Ale o to trzeba zapytać już ich samych.

Niedzielę francuscy licealiści spędzili z goszczącymi ich polskimi rodzinami. Jedni pojechali do Soliny, inni do Wieliczki lub Krasiczyna a niektórzy podziwiali Bieszczady z lotu ptaka. Były też przejażdżki quadem, jazda na łyżwach,.....
Poniedziałek przywitaliśmy w Autosanie. Nie przypuszczaliśmy nawet, że wizyta w fabryce może być taka ciekawa. Po południu zwiedziliśmy Skansen. Najbardziej inspirująca okazała się szkoła. Jeden z Francuzów wcielił się w rolę nauczyciela i usiłował przeprowadzić bardzo poważną i prawdziwą lekcję. Niestety, polsko-francuska klasa jednomyślnie odmówiła uznania jego autorytetu.
Wieczorem odbyła się pożegnalna i bardzo uroczysta kolacja w restauracji. Była przystawka, danie główne i deser. Zgodnie z zasadami solidnego francuskiego posiłku. Nasi goście mówili o tym, co im się najbardziej podobało - piękne oczy Polek, krajobrazy, polska kuchnia (fasolka po bretońsku, barszcz z uszkami, pierogi, gołąbki, domowe ciasta). Przypominali też zdania i wyrażenia, których nauczyli się od polskich uczniów - kocham polskie dziewczyny, Polak mój pan, dzień dobry, do widzenia, cześć, dziękuję,....
My z kolei nie mogliśmy wyjść z podziwu nad ściśle stosowaną regułą o niejedzeniu między posiłkami. Doprowadziła ona do wielu zabawnych sytuacji, w których Francuzi wykazali się żelazną wolą i woleli cierpieć z głodu niż odstąpić od ustalonego porządku..
Wczesnym wtorkowym rankiem pożegnaliśmy naszych miłych gości. Były łzy i podziękowania. Nie zdążymy zatęsknić, bo wybieramy się do nich już w najbliższą niedzielę!